?mierdz?cy problem w Prostkach

?mierdz?cy problem w Prostkach

Prostki to ma?a miejscowo?? na Mazurach. Wiele lat temu w tym miejscu zbiega?y si? granice trzech krajów: Królestwa Polskiego, Wielkiego Ksi?stwa Litewskiego i Prus Ksi???cych. O tym fakcie przypomina zabytkowy s?up graniczny w lesie tu? obok miasteczka. Niedaleko, w tym samym lesie, mo?na odnale?? jeszcze jeden, ju? wspó?czesny, „pomnik” lekcewa?enia ?rodowiska i innych mieszka?ców miasta. 

 
W 2012 roku warszawska firma „ERA-EKO” zwróci?a si? do Starostwa Powiatowego w E?ku  o przyznanie pozwolenia na wytwarzanie odpadów powstaj?cych w wyniku funkcjonowania instalacji w Prostkach. Zak?adano, ?e odpady nie b?d? niebezpieczne dla ?rodowiska i dlatego wydano pozwolenie. 
 
Wkrótce zacz??y tu przyje?d?a? ci??arówki z odpadami. Prawdopodobnie przywo?ono je z Warszawy. Oczywistym wydaje si? fakt, ?e ludziom mieszkaj?cym obok nowopowsta?ego wysypiska taki stan rzeczy nie przypad? do gustu. Mieszka?cy zablokowali  dojazd do wysypiska oraz zwrócili si? do inspekcji ochrony ?rodowiska. 
 
Jak si? okaza?o, pozwolenie zosta?o wydane be? opinii wójta i samorz?du lokalnego. Na dodatek ukryto, ?e odpady s? dowo?one. Na miejscu przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony ?rodowiska stwierdzili, ?e normy techniczne te? nie s? spe?nione. Odpady by?y sk?adowane bez przykrycia oraz utwardzenia terenu, a wysypisko nie by?o ogrodzone  ani chronione.
 
Min??o sporo czasu. jednak problem nie zosta? rozwi?zany. Spó?k? wezwano do usuni?cia nieprawid?owo?ci oraz dostosowania dzia?alno?ci do zapisów decyzji starosty e?ckiego. Mimo to nic si? nie zmienia?o. Nie zadzia?a? nawet mandat w wysoko?ci 50 tys. z?otych, którego spó?ka jak dot?d ich nie zap?aci?a. W ko?cu zezwolenie na zbieranie i odzysk odpadów zosta?o cofni?te, a odpady mia?y zosta? usuni?te z miejsca ich magazynowania. Koszt ich wywozu mia?a pokry? warszawska firma. 
 
Kiedy w lutym 2015 roku przedstawiciele Fundacji Zielony Front odwiedzili Prostki nie zauwa?yli ?adnych zmian. Zwykle odpady komunalne, zupe?nie nie podobne do odpadów przemys?owych, wci?? le?a?y pod niebem. Nadal pozostawa?y bez ochrony. Przy wej?ciu na teren znajduje si? ma?e biuro, które okaza?o si? by? puste. Ochroniarz nie jest upowa?niony do udzielania ?adnych informacji,  wi?c podaje nam numer do kierownictwa, które pozostaje poza zasi?giem.
 
Zaledwie kilka dni po naszej wizycie G?ówny Inspektorat Ochrony ?rodowiska uzna? wysypisko za bomb? ekologiczn?. Dzi?ki temu statusowi mo?na ubiega? si? o po?yczk? w wysoko?ci 90 procent kosztów usuni?cia sk?adowiska. W rzeczywisto?ci oznacza to, ?e jeszcze przez jaki? czas odpady b?d? si? tu znajdowa?y.
 
„Jest status bomby ekologicznej. Min??o wi?cej ni? 2 lata i jest to jedyny jak dot?d wynik. Ile jeszcze b?d? le?a?y ?mieci? Dobrze by?oby zna? planowane przedsi?wzi?cia i ich terminy”, - mówi Alexey Kowtun, przedstawiciel Zielonego Frontu w Polsce.
 
Czy jest plan rekultywacji terenu nielegalnego wysypiska? Gdzie zostan? wywiezione odpady? Oraz jaka odpowiedzialno?? czeka spó?k? „ERA-EKO”? Te pytania Fundacja Zielony Front przekierowuje do Starostwa Powiatowego w E?ku.
 

Tagi: , , ,

Opublikowano: 03 kwiecień 2015