„Morliny, nied?ugo Karaluchowo”

„Morliny, nied?ugo Karaluchowo”

W?a?nie taka tablica informacyjna widnie?a na wje?dzie do ma?ej miejscowo?ci Morliny nieopodal Ostródy w województwie warmi?sko-mazurskim. Mieszka?cy nie trac?c poczucia humoru przykleili do znaku drogowego z nazw? miejscowo?ci kartk? z napisem dotycz?cym karaluchów. Niespodziewanie zjawi?a si? tu ca?a masa tych owadów. Do tych niemi?ych s?siadów nale?y równie? doda? ca?? chmar? olbrzymich szczurów. Przyczyn? tego by?o sk?adowisko odpadów, które zorganizowa? w tym miejscu jeden z biznesmenów. Teren ten zosta? ogrodzony wysokim murem oraz dodatkowo ukryty za drzewami. Jednak mimo to, nic  nie  ratowa?o mieszka?ców przed odorem i szkodnikami.

 
O problemie mówi si? ju? od dawna, bowiem od 5 lat. Przybyli tu nawet przedstawiciele sanepidu z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony ?rodowiska. Za ka?dym razem stwierdzali wykroczenia, jednak nie podj?to konkretnych dzia?a?. W ko?cu w zesz?ym roku postanowiono zlikwidowa? sk?adowisko odpadów i rekultywowa? teren. Jak si? jednak okaza?o, ziemia pod stert? zanieczyszcze? zosta?a ska?ona.
 
Przedstawiciele Fundacji Zielony Front pojechali do miejscowo?ci Morliny, aby zobaczy? efekty zesz?orocznych postanowie?. Znalezienie sk?adowiska nie by?o trudnym zadaniem. Odpady znajduj? si? prawie w samym centrum osady, tu? obok g?ównej drogi. Pierwsz? rzecz?, która przykuwa wzrok jest tablica ostrzegaj?ca przed wej?ciem na teren niebezpieczny i podlegaj?cy rekultywacji. Niegdy? mo?na by?o zasta? tu ochroniarza. Ciekawe czy mo?na by?o pracowa? w tym miejscu, je?li istnieje zagro?enie dla zdrowia ludzkiego. W jednym z ostatnich reporta?y dotycz?cych tej miejscowo?ci pisano, ?e ?mieci ju? s? wywo?one z terenu wysypiska. Faktycznie, tu? za bram? znajduje si? du?y i oczyszczony plac. Jednak wystarczy przej?? 30 metrów wzd?u? ogrodzenia, by zobaczy? ha?dy odpadów. Jest ich tak wiele, ?e wznosz? si? kilka metrów nad ogrodzeniem. Nawet ogrodzenie nie stanowi przeszkody dla wiatru, który roznosi ?mieci na tereny s?siednich pól. Od strony drogi za wysokimi drzewami nie wida? ju? tej ha?dy. Wida?, ?e ?mieci le?? tu od dawna i przyroda sama rozpocz??a swoisty proces rekultywacji, który przejawia si? poprzez sztuczne góry poro?ni?te traw?. 
 
W pobli?u nie znajduj? si? bloki mieszkalne, a jedynie ogródki dzia?kowe, na które sezonowo przyje?d?aj? mieszka?cy s?siedniej Ostródy. Kiedy zapytali?my jedn? z dzia?kowiczek o wysypisko ?mieci, ta  wyrazi?a swoje ogromne zdziwienie, gdy? my?la?a, ?e mia?o ono znikn?? w zesz?ym roku. W rzeczywisto?ci okaza?o si?, ?e wszystkie podj?te dzia?ania mia?y charakter kosmetyczny. 
 
„Tu ci?gle biegaj? szczury i karaluchy. Nie wiedzieli?my co z nim robi?. Poza tym, wracaj?c z dzia?ki do domu przynosili?my w torbach i plecakach karaluchy. W?a?nie wtedy pojawi? si? napis „Karaluchowo”. Po du?ej ilo?ci skarg przyjechali przedstawiciele jakiej? instytucji i najprawdopodobniej wrzucili na sk?adowisko trucizn?, po czym szczury i karaluchy prawie znikn??y”, - opowiada histori? sk?adowiska pewien dzia?kowiec. Nie wiadomo dlaczego prace nie zosta?y zako?czone. 
 
Zielony Front postanowi? dowiedzie? si? jakie s? przyczyny takiego biegu wydarze? i wystosowa? pisma do odpowiednich urz?dów. „Interesuje nas, dlaczego prace zatrzymano oraz czy jest ju? plan rekultywacji terenu. Przecie? tu? obok znajduj? si? dzia?ki, które ca?y czas odwiedzaj? ludzie. Niedaleko znajduje si? znane w ca?ym kraju przedsi?biorstwo „Morliny” zajmuj?ce si? wyrobem w?dlin. Czy na pewno nie istniej? ?adne zagro?enia dla robionych tam podrobów?” – zastanawia si?  przedstawiciel Fundacji Zielony Front w Polsce Alexey Kowtun.
 

Tagi: , , ,

Opublikowano: 23 grudzień 2014