Dzikie wysypisko pod Poznaniem

Dzikie wysypisko pod Poznaniem

Pó?tora roku min??o od dnia, w którym w miejscowo?ci Chom?cice pojawi?o si? nielegalne sk?adowisko odpadów. Na pierwszy rzut oka s? tu tylko odpady budowlane, je?li jednak si? przejrze?, to bez trudu mo?na odnale?? ró?ne plastikowe elementy, mi?dzy innymi wiadra, opakowania po farbie i oleju samochodowym, kasety, opony. Raczej nie mo?na tego wszystkiego zaliczy? do odpadów budowlanych. Rzecz? jasn? jest to, ?e mieszka?cy Chom?cic nie s? zadowoleni z takiego s?siedztwa – od sk?adowiska do najbli?szego domu jest zaledwie 50 metrów.

 
Rok temu zwrócili si? oni po pomoc do wójta. Zaprosili równie? Wojewódzki Inspektorat Ochrony ?rodowiska. Jedna z czo?owych telewizji polskich zrobi?a nawet o tym miejscu reporta?. Rok po tych wydarzeniach przedstawiciele Zielonego Frontu odwiedzili Chom?cice i nie znale?li ?adnych zmian. 
 
Sk?adowisko odpadów znajduje si? za wysokim metalowym ogrodzeniem, jednak to nie przeszkadza pojawianiu si? ?mieci poza ogrodzonym terenem. Najprawdopodobniej migruj? same, przepe?zaj?c pod p?otem. Przy odrobinie ch?ci dosta? si? na ogrodzony teren nie jest trudno. Tylko od strony g?ównej ulicy p?ot sk?ada si? z metalowych prz?se?. Z tylnej cz??ci znajduj? si? siatka, której prawdopodobnie zabrak?o na ca?? d?ugo?? ogrodzenia.
 
Historia powstania sk?adowiska jest typowa dla ostatnich lat w Polsce. Z pocz?tku jaka? firma wynajmuje teren, nast?pnie sk?aduje tu odpady, a na koniec okazuje si? taka firma nie istnieje lub zbankrutowa?a. To samo mia?o miejsce w Chom?cicach. Mieszka?cy mówi?, ?e po pierwsze spó?ka nie mia?a pozwolenia na sk?adowanie odpadów, po drugie firma, której wydzier?awiono ziemi?, nie istnieje.  Wygl?da na to, ?e góry ?mieci powsta?y same z niczego. 
 
„Pewna osoba je?dzi i szuka placu. Jak znajdzie – wynajmuj? teren, przywozi atrap?, ?e niby do sortowania, a ani razu nie przesortuje”, – t?umaczy Sabkowiak, mieszkaniec jednego z pobliskich domów. Ju? ponad rok do Chom?cic nie przywo?? ?mieci, ale jak mówi? mieszka?cy, ta sama firma wynaj??a kilka placów w okolicach, gdzie te? zwozi ?mieci. Gdyby nie protest mieszka?ców to mo?liwe, ?e do tej pory zwo?ono by tu odpady.
 
Dwa razy przyjecha? Wojewódzki Inspektorat Ochrony ?rodowiska. Zrobili czarno-bia?e zdj?cia, na podstawie których stwierdzono, ?e ?adnego przekroczenia nie ma oraz ?e to s? ?mieci budowlane z pozosta?o?ciami plastiku. Przyjecha? równie? sanepid.  Po ich wizycie umieszczono karmniki deratyzacyjne na szczurów. Jednak i tym razem bez ?adnych zastrze?e?. Ju? pó?niej prosili by „nie robi? z tego wszystkiego szopki”.
 
„Sk?adali?my skarg? do WIO?u. Z odpowiedzi wynika, ?e wszystko jest legalne, to znaczy nie ma ?adnego zagro?enia dla zdrowia mieszka?ców oraz nie ma czynników szkodliwych. Wszystko wskazuje na to, ?e obowi?zek rekultywacji terenu b?dzie spoczywa? na gminie”, - dodaje Sabkowiak.
 
„Ludzie ju? nie wierz? w mo?liwo?? jakichkolwiek zmian. Wys?ali?my zapytania do ró?nych inspektoratów na temat szkodliwo?ci sk?adowiska i terminów jego rekultywacji. Jednak i bez tych zapyta? jest jasne, ?e nie jest normalnym, ?e powstaje wysypisko w odleg?o?ci 50 metrów od waszego domu”, - komentuje sytuacje Alexey Kowtun, przedstawiciel Zielonego Frontu w Polsce.
 
 

Tagi: , ,

Opublikowano: 17 październik 2014